Stokrotkowe listy

Oto propozycja dla Poczty Polskiej. 😉

Dlaczego skrzynki na listy muszą być jednokolorowe, a co gorsza przeważnie brązowe (mam na myśli te przy domach, nie te czerwone paskudztwa na poczcie)? Cieszę się zawsze, kiedy spotykam co jakiś czas choć skrzynkę zieloną. I nawet nie chodzi mi o optymizm, ale zwyczajnie o to, że wyglądają ładniej. Szkoda, że w obecnych czasach skrzynka już nie jest nadzieją na upragniony list (od ukochanego np.), ale raczej siedliskiem rachunków i ulotek, które gnieżdżą się w niej zupełnie niechciane jak mole w szafie odzieżowej. W tej sytuacji wszystko wydaje się jasne – skrzynkom na listy należą się barwy pogrzebowe!
Na szczęście moja skrzynka i tak nie nadaje się do umieszczenia przy płocie domku jednorodzinnego. Bardziej widzę ją przy biurku, jako pudełko na listy – wybrane listy. I tak też miało być. A stokrotki są jednymi z bardziej uroczych kwiatów. 🙂

Co i jak, czyli materiały:

  • gruba tektura
  • klej do papieru i tektury Dragon
  • farba akrylowa
  • wszystko co niezbędne w decoupage’u, włącznie z lakierem i ze spękaniami jednoskładnikowymi
  • magnes (drzwiczki posiadają magnes, którego niestety nie uwieczniłam na fotografii…)

A tu coś dla podtrzymania zielonego optymizmu:
„Zielono mi”
W wykonaniu Nosowskiej, którą nadal, od bardzo dawna lubię.

Optymistycznego wieczoru życzę!

Herbaciarka

Z okazji Ogólnopolskiego Tygodnia DIY. 🙂
Co tu dużo pisać – po prostu lawendowo-czosnkowo!

IMG_4068

Praca stety-niestety nie powstała dla samej idei twórczości, ale jako zamówiony prezent (stąd karteczka z życzeniami), który najzwyczajniej w świecie idealnie wstrzelił się w artystyczny tydzień. Doniesiono mi, że solenizantka była bardzo zadowolona, więc…uff… odetchnęłam z ulgą.

Z okazji owego tygodnia zorganizowano naprawdę wiele ciekawych handmade’owych warsztatów! Oto mapka ze szczegółami:
Tydzień DIY

Szkoda tylko, że w moim regionie nie zorganizowano żadnych warsztatów w związku z owym kreatywnym tygodniem. Gdyby tak na ten jeden tydzień przenieść się do Warszawy… Tam to dopiero jest aktywnie i twórczo! Czternaście Warsztatów w Mazowieckim, przy czym aż dwanaście w samej Warszawce. 🙂

ps. Nawet niechcący zrobiłam reklamę Irvinga 😉

Pozdrawiam serdecznie!